rrer

rrer

Absolutnie nie jest prawdą, że wystarczy aby (wzmacniacz) combo gitarowe było zbudowane w oparciu o lampy elektronowe a jego brzmienie będzie rewelacyjne. Proces uzyskania ostatecznego brzmienia gitarowego wzmacniacza lampowego to długi i skomplikowany proces. Zadanie jest trudniejsze niż ma to miejsce w przypadku lampowych wzmacniaczy HiFi. Wzmacniacz HiFi ma być neutralny względem sygnału który ma wzmocnić, wzmacniacz gitarowy jest instrumentem który w sposób nie mniej istotny jak sama gitara i gitarzysta wpływa na końcowy efekt granej muzyki. Szczegóły aplikacji, typ, producent i kondycja zastosowanych lamp, budowa i dobór transformatora głośnikowego, budowa zasilacza, rodzaj zastosowanego głośnika, rodzaj kondensatorów i rezystorów używanych w torze audio to tylko kilka przykładów elementów które kształtują ostateczne brzmienie. Wszystkie te elementy muszą być usytuowane względem siebie w odpowiedni sposób tak aby ich wzajemny wpływ był jak najmniejszy. Ważna jest konstrukcja wzmacniacza od strony mechanicznej. Stabilność konstrukcji oraz odpowiednia przestrzeń która zapewni zarówno odpowiednie warunki pracy głośnika jak i warunki temperaturowe wewnątrz obudowy.

Pierwsze wzmacniacze firm takich jak: Fender, Ampeg, Gibson, Supro, Danelectro, etc. wyznaczyły kanon brzmienia gitary elektrycznej. Miało to miejsce ponad 50 lat temu. Kanon brzmienia nadal obowiązuje ale wszystko inne uległo zmianie. Zmieniły się technologie, materiały, zmieniła się cała struktura rynku instrumentów muzycznych i producentów podzespołów elektronicznych. Stosunkowo niewielkie firmy stały się korporacjami, w konstruktorów wcielili się księgowi i specjaliści od marketingu. Zmiany jakie się dokonały w istotny sposób wpłynęły na brzmienie wzmacniaczy, mimo że w ich nazwie lub opisie często pojawia się określenie Vintage Style to z brzemieniem Vintage mają niewiele wspólnego.

Istnieje jednak na rynku kilka małych firm, głównie w USA, które od lat produkują (w nie wielkich, rzecz jasna ilościach)  wzmacniacze gitarowe według “dawnej receptury”. Wspólną cechą tych konstrukcji jest staranny, ręczny montaż, najwyższej jakości komponenty i co najważniejsze doskonałe brzmienie. Plexsound jest europejską firmą która aplikuje do tego szacownego grona.

Brzmienie Plexsound uzyskano dzięki przeprowadzeniu wielu eksperymentów zarówno w doborze komponentów jak i ich usytuowania w przestrzeni urządzenia. Jak wspomniano powyżej wzmacniacz gitarowy to wbrew pozorom skomplikowana konstrukcja a na końcowy efekt składa się wiele, czasami wydawałoby się mało istotnych, czynników.

Trzeba jednak sobie jasno powiedzieć, że obecnie nie ma możliwości zbudowania (poza wykonaniem jednostkowych egzemplarzy zbudowanych z podzespołów z “odzysku”) konstrukcji która byłaby dokładnym odpowiednikiem wzmacniaczy gitarowych z połowy XX wieku. Wynika to z faktu, że nie są dostępne istotne podzespoły które były wówczas używane (lampy, transformatory, kondensatory, głośniki). Nie mniej jednak trzymając się założeń konstrukcyjnych według których były budowane te wzmacniacze, rozumiejąc zjawiska jakie wpływają na kształtowanie dźwięku mamy szansę uzyskać brzmienie które spełni oczekiwania współczesnych muzyków poszukujących brzmienia Vintage.
Nie ma jednego, idealnego wzorca brzmienia wzmacniacza gitarowego, tak jak nie ma idealnej gitary, skrzypiec czy fortepianu. Każdy muzyk ma swoje preferencje i upodobania uzależnione choćby od rodzaju muzyki jaką tworzy i wykonuje. Paweł Grzelewski konstruktor Plexsound wraz z gitarzystą Bartoszem Wójcikiem stworzyli sygnowaną wersję Plexsound BW.

Mamy nadzieję, że zaprezentowane próbki przekonają Was do naszego Plexsound BW.

Antyrewolucyjny i pozbawiony innowacji

dobry instrument to taki który ma doskonałe brzmienie i jest solidnie wykonany. Taki cel przyświecał nam przy konstruowaniu wzmacniaczy Plexsound.

Nie znajdziecie tam żadnych nowości lub funkcji wspierających gitarzystę.
Jakość dźwięku i jakość wykonania to jego jedyne atuty naszego sprzętu.