plexsound_banner_1.jpg

plexsound_banner_1.jpg

GITARRE & BASS. FINAŁ TESTU MensingerPsychonote BW10 :)(tłumaczenie)

Mensinger to marka, która jest coraz bardziej rozpoznawalna na rynku dziękiwysokiej jakości gitar i basów za przystępną cenę. Ambitny projekt, combo gitarowe - w pełni lampowe, zbudowane w klasycznej metodzie PTP, której atutem jest to, że jest to produkt wykonany ręcznie.

 

KONSTRUKCJA

Zasadniczo Mensinger robi to samo, co firmy butikowe w USA. Prosty w obsłudze „Vintage” – układ jest realizowany w procesie produkcji w tradycyjny sposób. Można powiedzieć, że okablowanie PTP (point-to-point) to rozwiązanie najprostsze i wymagające najmniejszego wkładu finansowego, jednakże takie podzespoły jak kondensatory, rezystory itd. nie są za darmo i nie leżą od tak na ulicy. Tak więc można to zrobić tylko wtedy, gdy obwód posiada wszelkie niezbędne składniki. Nawiązując do pierwszego wersu mojej recenzji, poprzez spoglądnięcie na elektronikę urządzenia – stoi za nią jakość produkcji wykonana na najwyższym poziomie.
Wzmacniacz nie musi ukrywać się za innymi droższymi produktami. Ponadto biorąc uwagę elementy, które zostały wykonane przy budowie wzmacniacza, jego ranga jest bez wątpliwości podniesiona.
Jako kondensatory znajdujemy Mallroy 150, ponadto rezystory ze składem węgla oraz kondensatory Silvermica itp. Niestety schemat układu nie był dostępny, więc musiałem się przez niego przekopać. Wniosek jest taki, że całość układu przypomina Marshalla JTM45, jednak z lampami 5881 na końcówce mocy zamiast KT66, które były wzorem do naśladowania, kiedy pojawiły się po raz pierwszy w latach sześćdziesiątych. Ponadto wzmacniacz posiada luksusowy, rozkoszny napędzany lampowo układ Reverb, którego intensywność poziomu pogłosu może być regulowana w dwojaki sposób. Można śmiało powiedzieć że Mensinger zafundował nam tutaj prawdziwie dziką mieszankę pogłosu. Obudowa wzmacniacza ze stali zawieszona jest w obudowie z litego drewna (jawor). Dość nietypowo zamontowane zostały cztery śruby mocujące na bokach comba (INBUS). Głośnik zamontowany w combie to CelestionVintage 10" .Customowy „front TV” jako osłona głośnika wydaje się bardzo potężny i oddaje charakterystykę Vintage. System opiera się na sprężynowym pogłosie – dobrze zabezpieczonym na spodzie comba. Wzmacniacz jest bardzo wyrafinowanym urządzeniem, jednym słowem – MensingerPsycho – line BW10 to produkt stworzony bardzo świadomie na najwyższym poziomie. Nie, nie ma naprawdę na co narzekać. Jedna uwaga: nasz egzemplarz testowy z pierwszej partii produkcyjnej posiada wadę w postaci oznakowania z tyłu: oznaczenia ATT Send oraz ATT Return sugerują FX Loop, a są to wyjścia głośnikowe. Combo jest ponadto wyprodukowane w Polsce (podwykonawcy to firma PLEXSOUND – bez „i” ;)

 

PRAKTYKA

Porównywalny do Marshalla JTM45 , którego każdy zna, więc dokąd zmierzamy ?
Jasne, prawda ... ale to jest combo. Klasyczny, mięsisty ton wydobywający się z 10" głośnika, wszystko zamknięte w kompaktowej obudowie. Uwaga na śpiew, który wydobywa się z tego głośnika !! Gdy wzmacniacz zmierza do nasycenia, robi to bardziej elastycznie niż JTM45. Poziom zniekształcenia jest bardziej harmonijny i gęsty. Zniekształcenia występują również wcześniej, przy niższym poziomie głośności. Właściwie czyste dźwięki przy jednoczesnym podnoszeniu głośności nie są możliwe. Maksymalna głośność nominalna comba to „tylko” 20 Watt. Smukły, ciepły, przejrzysty ton BW10 ma także swoje przyczyny w szczegółach (inne napięcia itp). Wzmacniacz reaguje wrażliwie na styl gry. Puryści będą zadowoleni, Crunch może być odmierzony po prostu piękne. Efekt Reverb brzmi bardzo atrakcyjnie i działa praktycznie we wszystkich okolicznościach, bez żadnych słabości. Tak, wrażenie pozostaje do samego końca… Jedno jeszcze należy wyjaśnić: dlaczego BW10 ma dwa poziomy głośności, footswitch na przełączanie pomiędzy tymi poziomami głośności oraz tylko jedno gniazdo wejściowe? Ano na przykład, Volume1 możemy używać do akordów(gry rytmicznej), natomiast Volume 2 możemy użyć do gry solowej (na YouTube jest oficjalnego demo, uwaga ! Obejmuje ona różne ustawienie głośności oraz pokazuje jak duży jest właściwie skok głośności). BW10 jest bardzo muzycznym Combem z bardzo zadbanym tonem, ale na pewno nie jest ostatecznym Combem, jak brzmi nieco zarozumiale ale i pewnie hasło „The ultimate guitar combo”. Co należy wziąć pod uwagę EQ nie dostarcza zbyt dużej zmienności.

 

STRESZCZENIE

Z jego umiarkowaną mocą 20 watów wskazanyjest do pracy zarówno w studio i do występów live o małym gabarycie. W razie wątpliwości, monitor pomaga ?! Zakres jego dźwięków nie jest jednak szeroki. Miłe z drugiej strony, co umila wrażenie słuchowe to sekcja Reverbu z kontrolą DWELL. Na plus jest jeszcze materiał o bardzo wysokiej jakości, który został użyty do budowy pieca. Oba te czynniki odgrywają finalnie niemałą rolę , tworzą niepowtarzalną wartość comba. Konkluzja – cena i osiągi są adekwatne. 

 

PLUSY

• Dźwięk pełen charakteru 
• Dynamiczny
• Podkreśla dźwięki harmoniczne
• Sprężynowy Reverb z dwustopniową regulacją
• Niski poziom hałasu
• Bardzo dobra obróbka oraz jakość dobranych elementów